czwartek, 9 lutego 2017

Animacja - film nr 001

Na pierwszych zajęciach opowiadałem chłopakom o podstawach animacji poklatkowej - co to jest, jakie zjawisko ona wykorzystuje, jak to się robi. Zrobiliśmy dla przykładu króciutki filmik bez żadnych rekwizytów, tylko z ich udziałem:


Jak widać, w prosty sposób można osiągnąć zabawny efekt. Taką zabawę można z powodzeniem przeprowadzić w domu, z dziećmi, wykorzystując to co jest pod ręką. Filmiki dla inspiracji:


Zachęcam do eksperymentowania i zabaw w domu :)

wtorek, 7 lutego 2017

Animacja - film nr 013 (zajęcia w dniu 06.02.2017)

Na dzisiejszych zajęciach ćwiczyliśmy kreatywność. Chłopcy pracowali w parach. Każda para wylosowała po kilka zupełnie przypadkowych przedmiotów. Za ich pomocą oraz tego, co mieli przy sobie i wokół siebie mieli stworzyć swoją historyjkę.


środa, 1 lutego 2017



Animacja poklatkowa. Wstęp.

Animacja poklatkowa to technika filmowania polegająca na wykonywaniu szeregu zdjęć obiektów, scenek, które zestawione w programie do montażu dadzą efekt filmu. Tworzenie tego typu filmów jest proste i nie wymaga specjalistycznego sprzętu. Wystarczy cyfrowy aparat fotograficzny oraz komputer z programem. Może to być np. program Windows Movie Maker, przeważnie zainstalowany wraz z systemem Windows (ja obecnie takiego używam do tworzenia filmików na zajęciach oraz swoich).
Animacja poklatkowa jest aktywnością, którą dzieci mogą wykonywać same lub z rodzicami, spędzając w ten sposób twórczo czas. Kilka argumentów za tym, że warto spróbować:

1. Pobudzanie kreatywności. Do animacji poklatkowej można wykorzystywać wiele różnorodnych technik plastycznych. Ludziki lego, żołnierzyki i inne figurki, pojazdy i inne zabawki, plastelina, papier, karton oraz wszelkie materiały plastyczne, przedmioty codziennego użytku, artykuły spożywcze, liście, patyki, szyszki i inne elementy środowiska naturalnego, meble, odzież i wiele, wiele innych. Przy braku przedmiotów można wykonać film poklatkowy wykorzystując żywych aktorów. Tak naprawdę jedynym ograniczeniem jest wyobraźnia. Poznając różne techniki dzieci pobudzają swoją kreatywność, uczą się twórczego podejścia do zadań, nieszablonowego rozwiązywania problemów (np. jak zrobić „ogień” albo „wodę”, „dym” czy „wystrzał” z armaty).

2. Zdolności plastyczne i manualne. Tworzenie animacji poklatkowej wiąże się z pracami manualnymi, m.in. rysowaniem, wycinaniem, wyklejaniem, budowaniem z klocków, montowaniem, itd., itd.

3. Oswajanie z nowymi technologiami i światem mediów. Nowe media, cyfrowe zabawki, itp. – wielu rodziców widzi w tym (w dużym stopniu słusznie) spore zagrożenia wychowawcze. Jednak kontaktu z tym światem nie da się uniknąć, dlatego rozsądnie jest abyśmy nauczyli nasze dzieci z niego odpowiedzialnie korzystać. Zabawa animacją poklatkową i zamieszczanie efektów w sieci, oglądanie innych podobnych, szukanie inspiracji pozwala nam oswoić nasze dzieci z cyfrowym światem, wyjaśnić mechanizmy jego działania, pokazać zagrożenia ale i korzyści. Uczymy też nasze dzieci aktywnego, twórczego korzystania z mediów, zamiast biernej i bezmyślnej konsumpcji. Co ważne – chęć kręcenia filmików może być bodźcem do poszukiwania ciekawych tematów i zgłębiania wiedzy z najróżniejszych dziedzin.

4. Kształtowanie charakteru. Praca z animacją poklatkową jest praco i czasochłonna. Aby zrobić 1 sekundę filmu należy wykonać od kilkunastu do ponad 20 zdjęć. Każde zdjęcie to zmiana elementów sceny, a może ich być bardzo wiele w zależności od skomplikowania fabuły J Aby więc osiągnąć spektakularny efekt dzieci muszą wykazać się cierpliwością, sumiennością i wytrwałością – dla rozbrykanego chłopaka jest pewnym wyzwaniem, aby mozolnie przez kilkadziesiąt minut przestawiać figurki i inne elementy centymetr po centymetrze… Ponadto tworzenie filmu wymaga organizacji – należy wymyślić scenariusz, przygotować rekwizyty i scenografię, zaplanować ujęcia, itd. Uczy to dobrej organizacji pracy.

Kilka słów o naszych zajęciach. W grupie jest ok. 8 chłopców. Zajęcia trwają około 90 minut. Ze względu na specyfikę animacji poklatkowej efektywna praca jest wtedy, gdy przy jednym filmie pracuje mała grupa (2 – 3) lub pojedyncza osoba. Gdy chłopaków jest więcej robi się zamieszanie i przepychanki, które utrudniają dosyć precyzyjną pracę. Dlatego staram się wymyślać takie rozwiązania, aby chłopcy w parach lub pojedynczo kręcili swoje własne filmiki. Gdy jedna ekipa kręci,reszta przygotowuje się do swoich ujęć. Jak na razie jest to najlepsze rozwiązania w naszych warunkach. Stąd też krótka długość filmików, gdyż nie jesteśmy w stanie wykonać więcej zdjęć w godzinach zajęć. Po zajęciach już sam uzupełniam filmiki o odpowiednią oprawę graficzną i dźwiękową, aby dawały zadowalający efekt.

Podczas zajęć chciałbym w miarę możliwości przekazać chłopakom to co opisałem w punktach 1-4 powyżej. Na początek chcę zapoznać ich z różnymi technikami animacji poklatkowej, a następnie stopniowo pozwalać na samodzielny dobór tematów i technik, aby pobudzić ich naturalne zdolności i kreatywność.


czwartek, 12 stycznia 2017

Prosta gra zręcznościowa - cz.2

Po zrobieniu części elektronicznej czas na mechaniczną.

W tym celu potrzebujemy następujące materiały:
  • deseczkę / sklejkę (8x15 cm, ok 5 mm grubości)
  • drut miedziany o przekroju 2,5 mm², około 50 cm
  • drut miedziany o przekroju 1,5 mm², około 15 cm
  • przewód podwójny - drut (np. ze skrętki, czyli przewodu UTP), około 20 cm
  • przewód pojedynczy - linka (np. ze skrętki, czyli przewodu UTP), około 50 cm
  • taśmę izolacyjną, dowolny kolor, ewentualnie koszulki termokurczliwe
oraz narzędzia:
  • lutownicę (naturalnie z cyną i kalafonią)
  • wiertarkę z wiertłem 1.5 mm,  
  • pistolet do kleju na gorąco

Potrzebne nam materiały są na poniższym zdjęciu:


Zwróćmy uwagę, że dłuższy drut miedziany 2,5 mm² całkowicie obieramy z izolacji, zaś na krótszym 1,5 mm² zostawiamy jej ok 4-5 cm.

Następnie wiercimy 2 otwory wiertłem 1.5 mm w odległości ok 1 cm od krótszej krawędzi płytki:


Możemy również przygotować nasz "klucz", jak na rysunku powyżej. Należy pamiętać: im mniejsza pętla, tym trudniejsza będzie nasza gra.
Następnie osadzamy drut miedziany w otworach, pamiętając by przed wprowadzeniem drugiego końca nawlec nasz klucz. Warto się też upewnić, że końcówki drutu nie wystają od spodu deseczki, w przeciwnym razie możemy porysować stół. Mamy nie będą zadowolone. Można też od spodu zakleić otwory taśmą (np. izolacyjną).
Osadziwszy drut, możemy go dodatkowo zabezpieczyć klejem na gorąco, jak na rysunku poniżej:


A całość prezentuje się następująco:


Kolejnym krokiem jest przygotowanie i podłączenie przewodów. Musimy z nich usunąć izolację - w przypadku podwójnego (drut) 1,5 cm z jednej strony i 1 cm z drugiej. Pojedynczy przewód (linka) pozbawiamy izolacji na końcach po ok 1,5 cm. Drut od linki łatwo odróżnić:

Następnie bierzemy podwójny przewód (drut) i jeden z dłuższych miedzianych końców owijamy wokół drutu osadzonego w podstawie. Drugi przewód (drut) możemy nieco  skrócić i skręcamy z jednym z końców pojedynczego przewodu (linki).



Jeśli planujemy zabezpieczyć połączenia koszulkami termokurczliwymi, musimy je teraz założyć. Drugi koniec pojedynczego przewodu (linki) mocujemy do naszego klucza:

Po wykonaniu powyższych kroków możemy zlutować przewody ze sobą, a następnie zabezpieczamy połączenia taśmą izolacyjną (bądź koszulkami termokurczliwymi). Jeśli jeszcze nie nadaliśmy kształty "torowi przeszkód", możemy to zrobić teraz. Dodatkowo, warto jest początek i koniec toru zabezpieczyć taśmą izolacyjną, ułatwi to start i finisz (klucz nie będzie od początku dotykać toru).


Pozostało nam jeszcze połączyć nasze dzieło z częścią elektroniczną, której schemat i płytka z buzzerem i podłączonym torem wyglądają następująco:





TOr podłączamy równolegle z przyciskiem SET (możemy też ten przycisk usunąć):






A całość - zmontowana i gotowa do sprawdzenia naszej zręczności prezentuje się następująco:












wtorek, 3 stycznia 2017

Prosta gra zręcznościowa - cz. 1


Dziś spróbujemy zrobić prostą grę zręcznościową, a dokładnie elektronikę do tej gry (część mechaniczna będzie wykonywana na następnych zajęciach).
Grę tę pewnie niejeden z nas widział - kawałek powyginanego drutu i klucz nań nawleczony. Kluczem trzeba przesunąć tak, by przejść od początku do końca bez dotykania drutu:


Oczywiście, można zrobić bardzo prostą wersję, praktycznie bez elektroniki, ale... Nie byłoby zabawy!


Nasz układ będzie działać w następujący sposób:
* w momencie dotknięcia "kluczem" drutu (zamknięcie obwodu), układ generuje sygnał dźwiękowy
* po odsunięciu klucze (rozwarcie), sygnał dalej denerwuje innych
* naciśniecie przycisku RESET kończy hałas

Lista elementów:

  • układ NE555
  • 2 x rezystor 10kΩ 
  • rezystor 470 Ω
  • dioda LED
  • generator piezoelektryczny 5V (buzzer)
  • 2 przyciski 
  • zasilanie

Układ wykonamy w dwóch wariantach: pierwszy, z diodą sygnalizującą zwarcie, drugi - z buzzerem.

Schemat (z diodą):





Układ na płytce prototypowej:



Jeśli naciśniemy przycisk SET, zapali się dioda i będzie świecić, niezależnie od tego, czy go puścimy, czy też będziemy ponownie naciskać. Dopiero przycisk RESET powoduje zgaszenie diody.
Jak można się domyśleć, część mechaniczna naszej zabawki zastąpi przycisk SET. Ale to w następnym odcinku...

poniedziałek, 21 listopada 2016

Dwójkowy system liczbowy

Na co dzień posługujemy się dziesiętnym systemem liczenia. Mamy dziesięć cyfr, które na odpowiedniej pozycji odpowiadają kolejnej potędze liczby 10, np:

4123(10) = 4*1000 + 1*100 + 2*10  + 3*1 = 4*103 + 1*102 + 2*101 + 3*100

Dla nas ten system jest naturalny, uczymy się go od małego, więc nawet nie zastanawiamy się jak on "działa". Dla komputerów jednak reprezentacja 10 różnych wartości byłaby kłopotliwa, więc stosuje się mniej skomplikowany system, system dwójkowy. Ma on 2 cyfry: 0 i 1, co może odpowiadać stanom: jest włączony bądź wyłączony, jest napięcie lub go nie ma. Pozycja cyfry powiązana jest z kolejną potęgą liczby 2:

11101(2) =  1*16 + 1*8 + 1*4 + 0*2 + 1*1 = 1*24 + 1*23 + 1* 22 + 0*21 + 1*20

Zatem, jak można przeliczyć z systemu dwójkowego na dziesiętny  i na odwrót? Bardzo prosto.
Zacznijmy od zamiany liczby w systemie dwójkowym...

1101(2) =  1*8 + 1*4 + 0*2 + 1*1 = 1*23 + 1* 22 + 0*21 + 1*20 = 13(10)

... i już. Proste, prawda?

Z systemu dziesiętnego na dwójkowy przejście również nie jest skomplikowane, choć wymaga nieco więcej pracy. Weźmy na ten przykład liczbę 123. I przypomnijmy sobie kolejne potęgi dwójki:



210
29
28
27
26
25
24
23
22
21
20
1024
512
256
128
64
32
16
8
4
2
1

Poszukajmy teraz największej potęgi dwójki, mniejszej lub równej naszej przeliczanej liczbie. Wychodzi nam 64, mieści się raz. Odejmijmy teraz od 123 liczbę 64. Zostaje 59. Patrzymy na kolejną potęgę (teraz już nie szukamy, idziemy po kolei) - 32 mieści się raz. Odejmijmy 59 - 32. Zostaje 27. Kolejna potęga - 16 - mieści się raz.  27-16 = 11. Kolejna potęga, 8, mieści się raz. 11-8 = 4. Następną potęgą jest 4. Nie mieści się ani razu (czyli mieści się 0 razy). Idziemy dalej. W naszej reszcie, 3, wartość 2 mieści się raz. 3-2 = 1. Ostatnia potęga dwójki, czyli 1, w reszcie mieści się 1 raz. Doszliśmy do zera. KONIEC.


W tabelce wyglądałoby to tak:


Potęga dwójki
Mieści się
Reszta
-
128
-
-
123
64
1
59
59
32
1
27
27
16
1
11
11
8
1
3
3
4
0
3
3
2
1
1
1
1
1
0

Rozpisując liczbę 123 na sumę potęg 2 mamy:

123(10) =  1*64 + 1*32 + 1*16 + 1*8 + 0*4 + 1*2 + 1*1 =  1111011(2)


Bardzo ważne jest by pamiętać, że jeśli już znajdziemy wartość potęgi dwójki, która się miesci, musimy przejść przez wszystkie mniejsze potęgi, analizując czy występuje (piszemy 1), czy też nie (dajemy 0). Jeśli się zapomnimy - wyjdą nam złe wyniki.

wtorek, 15 listopada 2016

Zaczarowany ołowek


Dorośli pamiętają, a dzieci miejmy nadzieję znają,  bajkę "Zaczarowany ołówek". Główny bohater za pomocą ołówka potrafił wyczarować różne przedmioty. My czarować nie będziemy, ale zbudujemy muzyczny ołówek. Projekt ten został, jeśli się nie mylę, po raz pierwszy wykonany przez Jaya Silvera, my zbudujemy naszą wariację na ten temat.

Części elektroniczne potrzebne do tego projektu, to:
  • układ NE555
  • rezystor 10 k
  • rezystor 330 k
  •  kondensator 680 pF
  • kondensator 100 nF
  • kondensator elektolityczny 1 mF??


Będziemy potrzebować również:
  • miękki ołówek (min 3B), z twardym (HB) niestety nie zadziała
  • podwójny przewód (np. ze skrętki)
  • kawałek paska miedzianego (aczkolwiem mozemy poradzić sobie bez niego)
  • pinezka (najlepiej z plastikową główką)
  • ewentualnie taśma izolacyjna
Tym razem zacznijmy od części nieelektronicznej. Do podwójnego przewodu lutu






Schemat układu prezentuje się następująco:

a jego zmontowana wersja na płytce prototypowej:



Mając zbudowany układ i przygotowany ołówek, możemy rozpocząć część artystyczną: