Na tych zajęciach chciałem pokazać chłopakom, że przy tworzeniu animacji poklatkowej ogranicza nas tylko wyobraźnia. Wykorzystując tylko buty stworzyliśmy dynamiczny film o wyścigach.
Pomysł ten może być inspiracją do kręcenia własnych filmików z wykorzystaniem tego co jest wokół nas - w domu, szkole, na podwórku, itd.
wtorek, 21 lutego 2017
czwartek, 16 lutego 2017
Animacja - film nr 002
Na te zajęcia chłopcy przynieśli ludziki lego. Próbowali techniki animacji figurek. Wymyślili prostą historyjkę i zrealizowaliśmy ją. Figurki i ogólnie klocki lego są doskonałym materiałem do filmów w technice animacji poklatkowej.
Trudności jakie nam towarzyszyły:
- niestabilne podłoże - ludziki na śliskim blacie bardzo łatwo przewrócić nawet delikatnie je trącając.
- duża ilość animatorów - każdy z chłopców miał zająć się animacją swojego ludzika/ów. Wszyscy robili to naraz co skutkowało zamieszaniem i częstym przewracaniem się ludzików :)
- brak statywu - w wyniku tego ujęcia nie są płynne i stabilne
Była to pierwsza próba tego typu techniki, chłopcy mogli zobaczyć na czym polega, jakie są trudności i wymagania.
Filmik:
Przykładowy "profesjonalny" filmik w tej technice:
Trudności jakie nam towarzyszyły:
- niestabilne podłoże - ludziki na śliskim blacie bardzo łatwo przewrócić nawet delikatnie je trącając.
- duża ilość animatorów - każdy z chłopców miał zająć się animacją swojego ludzika/ów. Wszyscy robili to naraz co skutkowało zamieszaniem i częstym przewracaniem się ludzików :)
- brak statywu - w wyniku tego ujęcia nie są płynne i stabilne
Była to pierwsza próba tego typu techniki, chłopcy mogli zobaczyć na czym polega, jakie są trudności i wymagania.
Filmik:
Przykładowy "profesjonalny" filmik w tej technice:
czwartek, 9 lutego 2017
Animacja - film nr 001
Na pierwszych zajęciach opowiadałem chłopakom o podstawach animacji poklatkowej - co to jest, jakie zjawisko ona wykorzystuje, jak to się robi. Zrobiliśmy dla przykładu króciutki filmik bez żadnych rekwizytów, tylko z ich udziałem:
Jak widać, w prosty sposób można osiągnąć zabawny efekt. Taką zabawę można z powodzeniem przeprowadzić w domu, z dziećmi, wykorzystując to co jest pod ręką. Filmiki dla inspiracji:
Zachęcam do eksperymentowania i zabaw w domu :)
Jak widać, w prosty sposób można osiągnąć zabawny efekt. Taką zabawę można z powodzeniem przeprowadzić w domu, z dziećmi, wykorzystując to co jest pod ręką. Filmiki dla inspiracji:
Zachęcam do eksperymentowania i zabaw w domu :)
wtorek, 7 lutego 2017
Animacja - film nr 013 (zajęcia w dniu 06.02.2017)
Na dzisiejszych zajęciach ćwiczyliśmy kreatywność. Chłopcy pracowali w parach. Każda para wylosowała po kilka zupełnie przypadkowych przedmiotów. Za ich pomocą oraz tego, co mieli przy sobie i wokół siebie mieli stworzyć swoją historyjkę.
środa, 1 lutego 2017
Animacja poklatkowa. Wstęp.
Animacja poklatkowa to technika filmowania polegająca na
wykonywaniu szeregu zdjęć obiektów, scenek, które zestawione w programie do
montażu dadzą efekt filmu. Tworzenie tego typu filmów jest proste i nie wymaga
specjalistycznego sprzętu. Wystarczy cyfrowy aparat fotograficzny oraz komputer
z programem. Może to być np. program Windows Movie Maker, przeważnie
zainstalowany wraz z systemem Windows (ja obecnie takiego używam do tworzenia
filmików na zajęciach oraz swoich).
Animacja poklatkowa jest aktywnością, którą dzieci mogą
wykonywać same lub z rodzicami, spędzając w ten sposób twórczo czas. Kilka
argumentów za tym, że warto spróbować:
1. Pobudzanie kreatywności. Do animacji poklatkowej można
wykorzystywać wiele różnorodnych technik plastycznych. Ludziki lego,
żołnierzyki i inne figurki, pojazdy i inne zabawki, plastelina, papier, karton
oraz wszelkie materiały plastyczne, przedmioty codziennego użytku, artykuły
spożywcze, liście, patyki, szyszki i inne elementy środowiska naturalnego,
meble, odzież i wiele, wiele innych. Przy braku przedmiotów można wykonać film
poklatkowy wykorzystując żywych aktorów. Tak naprawdę jedynym ograniczeniem
jest wyobraźnia. Poznając różne techniki dzieci pobudzają swoją kreatywność,
uczą się twórczego podejścia do zadań, nieszablonowego rozwiązywania problemów
(np. jak zrobić „ogień” albo „wodę”, „dym” czy „wystrzał” z armaty).
2. Zdolności plastyczne i manualne. Tworzenie animacji
poklatkowej wiąże się z pracami manualnymi, m.in. rysowaniem, wycinaniem,
wyklejaniem, budowaniem z klocków, montowaniem, itd., itd.
3. Oswajanie z nowymi technologiami i światem mediów. Nowe
media, cyfrowe zabawki, itp. – wielu rodziców widzi w tym (w dużym stopniu
słusznie) spore zagrożenia wychowawcze. Jednak kontaktu z tym światem nie da się
uniknąć, dlatego rozsądnie jest abyśmy nauczyli nasze dzieci z niego
odpowiedzialnie korzystać. Zabawa animacją poklatkową i zamieszczanie efektów w
sieci, oglądanie innych podobnych, szukanie inspiracji pozwala nam oswoić nasze
dzieci z cyfrowym światem, wyjaśnić mechanizmy jego działania, pokazać
zagrożenia ale i korzyści. Uczymy też nasze dzieci aktywnego, twórczego korzystania
z mediów, zamiast biernej i bezmyślnej konsumpcji. Co ważne – chęć kręcenia
filmików może być bodźcem do poszukiwania ciekawych tematów i zgłębiania wiedzy
z najróżniejszych dziedzin.
4. Kształtowanie charakteru. Praca z animacją poklatkową
jest praco i czasochłonna. Aby zrobić 1 sekundę filmu należy wykonać od
kilkunastu do ponad 20 zdjęć. Każde zdjęcie to zmiana elementów sceny, a może
ich być bardzo wiele w zależności od skomplikowania fabuły J
Aby więc osiągnąć spektakularny efekt dzieci muszą wykazać się cierpliwością,
sumiennością i wytrwałością – dla rozbrykanego chłopaka jest pewnym wyzwaniem,
aby mozolnie przez kilkadziesiąt minut przestawiać figurki i inne elementy
centymetr po centymetrze… Ponadto tworzenie filmu wymaga organizacji – należy wymyślić
scenariusz, przygotować rekwizyty i scenografię, zaplanować ujęcia, itd. Uczy
to dobrej organizacji pracy.
Kilka słów o naszych zajęciach. W grupie jest ok. 8
chłopców. Zajęcia trwają około 90 minut. Ze względu na specyfikę animacji
poklatkowej efektywna praca jest wtedy, gdy przy jednym filmie pracuje mała
grupa (2 – 3) lub pojedyncza osoba. Gdy chłopaków jest więcej robi się
zamieszanie i przepychanki, które utrudniają dosyć precyzyjną pracę. Dlatego
staram się wymyślać takie rozwiązania, aby chłopcy w parach lub pojedynczo
kręcili swoje własne filmiki. Gdy jedna ekipa kręci,reszta przygotowuje się do
swoich ujęć. Jak na razie jest to najlepsze rozwiązania w naszych warunkach. Stąd
też krótka długość filmików, gdyż nie jesteśmy w stanie wykonać więcej zdjęć w
godzinach zajęć. Po zajęciach już sam uzupełniam filmiki o odpowiednią oprawę
graficzną i dźwiękową, aby dawały zadowalający efekt.
Podczas zajęć chciałbym w miarę możliwości przekazać
chłopakom to co opisałem w punktach 1-4 powyżej. Na początek chcę zapoznać ich
z różnymi technikami animacji poklatkowej, a następnie stopniowo pozwalać na
samodzielny dobór tematów i technik, aby pobudzić ich naturalne zdolności i
kreatywność.
czwartek, 12 stycznia 2017
Prosta gra zręcznościowa - cz.2
Po zrobieniu części elektronicznej czas na mechaniczną.
W tym celu potrzebujemy następujące materiały:
Potrzebne nam materiały są na poniższym zdjęciu:
Zwróćmy uwagę, że dłuższy drut miedziany 2,5 mm² całkowicie obieramy z izolacji, zaś na krótszym 1,5 mm² zostawiamy jej ok 4-5 cm.
Następnie wiercimy 2 otwory wiertłem 1.5 mm w odległości ok 1 cm od krótszej krawędzi płytki:
Możemy również przygotować nasz "klucz", jak na rysunku powyżej. Należy pamiętać: im mniejsza pętla, tym trudniejsza będzie nasza gra.
Następnie osadzamy drut miedziany w otworach, pamiętając by przed wprowadzeniem drugiego końca nawlec nasz klucz. Warto się też upewnić, że końcówki drutu nie wystają od spodu deseczki, w przeciwnym razie możemy porysować stół. Mamy nie będą zadowolone. Można też od spodu zakleić otwory taśmą (np. izolacyjną).
Osadziwszy drut, możemy go dodatkowo zabezpieczyć klejem na gorąco, jak na rysunku poniżej:
A całość - zmontowana i gotowa do sprawdzenia naszej zręczności prezentuje się następująco:
W tym celu potrzebujemy następujące materiały:
- deseczkę / sklejkę (8x15 cm, ok 5 mm grubości)
- drut miedziany o przekroju 2,5 mm², około 50 cm
- drut miedziany o przekroju 1,5 mm², około 15 cm
- przewód podwójny - drut (np. ze skrętki, czyli przewodu UTP), około 20 cm
- przewód pojedynczy - linka (np. ze skrętki, czyli przewodu UTP), około 50 cm
- taśmę izolacyjną, dowolny kolor, ewentualnie koszulki termokurczliwe
oraz narzędzia:
- lutownicę (naturalnie z cyną i kalafonią)
- wiertarkę z wiertłem 1.5 mm,
- pistolet do kleju na gorąco
Zwróćmy uwagę, że dłuższy drut miedziany 2,5 mm² całkowicie obieramy z izolacji, zaś na krótszym 1,5 mm² zostawiamy jej ok 4-5 cm.
Następnie wiercimy 2 otwory wiertłem 1.5 mm w odległości ok 1 cm od krótszej krawędzi płytki:
Możemy również przygotować nasz "klucz", jak na rysunku powyżej. Należy pamiętać: im mniejsza pętla, tym trudniejsza będzie nasza gra.
Następnie osadzamy drut miedziany w otworach, pamiętając by przed wprowadzeniem drugiego końca nawlec nasz klucz. Warto się też upewnić, że końcówki drutu nie wystają od spodu deseczki, w przeciwnym razie możemy porysować stół. Mamy nie będą zadowolone. Można też od spodu zakleić otwory taśmą (np. izolacyjną).
Osadziwszy drut, możemy go dodatkowo zabezpieczyć klejem na gorąco, jak na rysunku poniżej:
A całość prezentuje się następująco:
Kolejnym krokiem jest przygotowanie i podłączenie przewodów. Musimy z nich usunąć izolację - w przypadku podwójnego (drut) 1,5 cm z jednej strony i 1 cm z drugiej. Pojedynczy przewód (linka) pozbawiamy izolacji na końcach po ok 1,5 cm. Drut od linki łatwo odróżnić:
Następnie bierzemy podwójny przewód (drut) i jeden z dłuższych miedzianych końców owijamy wokół drutu osadzonego w podstawie. Drugi przewód (drut) możemy nieco skrócić i skręcamy z jednym z końców pojedynczego przewodu (linki).
Jeśli planujemy zabezpieczyć połączenia koszulkami termokurczliwymi, musimy je teraz założyć. Drugi koniec pojedynczego przewodu (linki) mocujemy do naszego klucza:
Po wykonaniu powyższych kroków możemy zlutować przewody ze sobą, a następnie zabezpieczamy połączenia taśmą izolacyjną (bądź koszulkami termokurczliwymi). Jeśli jeszcze nie nadaliśmy kształty "torowi przeszkód", możemy to zrobić teraz. Dodatkowo, warto jest początek i koniec toru zabezpieczyć taśmą izolacyjną, ułatwi to start i finisz (klucz nie będzie od początku dotykać toru).
Pozostało nam jeszcze połączyć nasze dzieło z częścią elektroniczną, której schemat i płytka z buzzerem i podłączonym torem wyglądają następująco:
A całość - zmontowana i gotowa do sprawdzenia naszej zręczności prezentuje się następująco:
wtorek, 3 stycznia 2017
Prosta gra zręcznościowa - cz. 1
Dziś spróbujemy zrobić prostą grę zręcznościową, a dokładnie elektronikę do tej gry (część mechaniczna będzie wykonywana na następnych zajęciach).
Grę tę pewnie niejeden z nas widział - kawałek powyginanego drutu i klucz nań nawleczony. Kluczem trzeba przesunąć tak, by przejść od początku do końca bez dotykania drutu:
Oczywiście, można zrobić bardzo prostą wersję, praktycznie bez elektroniki, ale... Nie byłoby zabawy!
Nasz układ będzie działać w następujący sposób:
* w momencie dotknięcia "kluczem" drutu (zamknięcie obwodu), układ generuje sygnał dźwiękowy
* po odsunięciu klucze (rozwarcie), sygnał dalej denerwuje innych
* naciśniecie przycisku RESET kończy hałas
Lista elementów:
- układ NE555
- 2 x rezystor 10kΩ
- rezystor 470 Ω
- dioda LED
- generator piezoelektryczny 5V (buzzer)
- 2 przyciski
- zasilanie
Układ wykonamy w dwóch wariantach: pierwszy, z diodą sygnalizującą zwarcie, drugi - z buzzerem.
Schemat (z diodą):
Układ na płytce prototypowej:

Jeśli naciśniemy przycisk SET, zapali się dioda i będzie świecić, niezależnie od tego, czy go puścimy, czy też będziemy ponownie naciskać. Dopiero przycisk RESET powoduje zgaszenie diody.
Jak można się domyśleć, część mechaniczna naszej zabawki zastąpi przycisk SET. Ale to w następnym odcinku...
Subskrybuj:
Posty (Atom)













